Projekt nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zmierza do wprowadzenia do systemu prawnego pojęcia „pieczy współdzielonej” oraz kompleksowego uregulowania zasad jej stosowania.
Obecnie piecza naprzemienna funkcjonuje w praktyce sądowej, mimo że nie została wprost uregulowana w ustawie. W efekcie orzecznictwo bywa niejednolite.
Projektowane przepisy mają to zmienić – wprowadzają definicję pieczy współdzielonej oraz wskazują, że dziecko może mieszkać naprzemiennie u obojga rodziców, przy czym podział czasu nie musi być równy.
Nowelizacja podkreśla, że podstawowym kryterium rozstrzygnięcia pozostaje dobro dziecka. Sąd będzie zobowiązany uwzględnić między innymi:
- zdolność rodziców do współpracy,
- poziom konfliktu między nimi,
- sytuację życiową i mieszkaniową,
- zdanie samego dziecka.
Specjaliści podkreślają, że w przypadkach występowania przemocy domowej, uzależnienia lub zaburzeń zdrowia psychicznego nie powinno orzekać się pieczy współdzielonej.
Nowelizacja może mieć również wpływ na sprawy alimentacyjne – choć nie znosi obowiązku alimentów, to większe znaczenie będzie miał rzeczywisty zakres opieki każdego z rodziców.
Planowana reforma to krok w stronę uporządkowania praktyki sądowej i dostosowania prawa do współczesnych modeli rodziny. Niemniej jednak podkreśla się, że wprowadzenie tego modelu nie powinno oznaczać automatyzmu domniemania tego modelu sprawowania pieczy nad dzieckiem w sytuacji rozwodu lub rozstania rodziców.
Planowane zmiany wzmacniają rolę obojga rodziców w wychowaniu dziecka po rozstaniu. Jednocześnie wymagają większej odpowiedzialności i gotowości do współdziałania. A to w mojej ocenie stanowi największe wyzwanie.